Tak, choć jest to mało prawdopodobne. Należy pamiętać, że metoda oceny punktowej (scoring) polega na określeniu wiarygodności kredytowej Klienta na podstawie porównania jego profilu z profilem osób, którym w przeszłości zostały udzielone kredyty. Im bardziej profil danego Klienta podobny jest do profilu osób prawidłowo obsługujących swoje zobowiązania, tym wyższą ocenę punktową otrzyma ten Klient. Na profil Klienta składa się szereg elementów (charakterystyk). Charakterystyki Klienta mogą dotyczyć opóźnień w spłacie (np. największe opóźnienie w spłacie w ciągu ostatniego roku) lub jego aktywności kredytowej (np. długość historii kredytowej, liczba posiadanych produktów kredytowych według ich typów, liczba banków, w których Klient ma otwarte rachunki takich produktów). Może się zdarzyć, że Klient nie ma żadnych opóźnień w spłacie kredytów, ale jego profil jest podobny do profilu osób, które kiedyś również mogły pochwalić się brakiem opóźnień, lecz po pewnym czasie przestały prawidłowo obsługiwać swoje zobowiązania. Z takim Klientem związane jest wyższe ryzyko kredytowe i dlatego otrzyma on niższą ocenę punktową oraz mniej gwiazdek. Przykładem „profilu wysokiego ryzyka” może być osoba, która w krótkim czasie zaciągnęła kilka-kilkanaście kredytów w co najmniej kilku różnych bankach. Dane pokazują, że w ciągu roku na 100 osób o takim profilu przeciętnie aż 42 (!) przestają prawidłowo obsługiwać swoje zobowiązania. Z kolei w skład „profilu niskiego ryzyka” wchodzi zwykle długa i pozytywna historia kredytowa…
Uwaga!
Nie należy traktować oceny punktowej jako prostej oceny tego, na ile terminowo dana osoba spłacała DOTYCHCZAS swoje kredyty. Ocena punktowa to ocena (prognoza) tego, na ile prawidłowo osoba ta będzie obsługiwała swoje zobowiązania W PRZYSZŁOŚCI. Oczywiście większość osób, które dotychczas terminowo spłacały swoje kredyty, będzie prawidłowo obsługiwać swoje zobowiązania również w przyszłości. Jednak dane pokazują, że nie jest to regułą. Gdyby istniała taka prosta reguła, metoda oceny punktowej (scoring) w ogóle nie byłaby potrzebna...
|