Hasło, SMS i... co dalej? Trzeci element silnego uwierzytelniania klienta

Współczesne cyberoszustwa coraz rzadziej polegają na łamaniu zabezpieczeń technicznych. Dziś przestępcy wolą „złamać” człowieka niż system. Zamiast atakować serwery, oszuści stawiają na psychologię i socjotechnikę. Podszywają się pod pracowników banków, policjantów czy członków rodziny. Manipulacją i presją czasu nakłaniają do zainstalowania złośliwego oprogramowania lub przekazania danych logowania. Gdy pod wpływem emocji sami dajemy oszustowi „klucze do drzwi”, tradycyjna ochrona zawodzi. Dlatego banki wdrażają dodatkowe mechanizmy ochronne. Na czym polegają i dlaczego warto z nich korzystać?

Dlaczego Twoje konto bankowe potrzebuje kilku warstw zabezpieczeń?

Zarówno Twoje hasło logowania, jak i kod SMS lub inna podobna forma autoryzacji mogą być wykorzystane przez sprytnych oszustów. Choć do niedawna tego typu zabezpieczenia były w większości przypadków wystarczające, dziś przestępcy coraz częściej znajdują sposoby na ich obejście najczęściej za sprawą manipulacji. Nie oznacza to, że hasła i kody straciły znaczenie to wciąż kluczowe zabezpieczenie. Cyberprzestępcy jednak przestali tracić czas na ich łamanie, wolą je po prostu przejąć. Manipulują wzbudzając zaufanie lub lęk, a my pod wpływem silnych emocji sami udostępniamy złodziejom swoje dane.

Ochrona behawioralna zabezpieczenie odporne na manipulacje

To coraz częściej spotykany scenariusz: oszust dzwoni do Ciebie, podając się za pracownika banku. Informuje np. o zablokowaniu podejrzanej transakcji, a następnie prosi o podanie loginu i hasła lub zalogowanie się do konta przez pulpit zdalny, co rzekomo ma zabezpieczyć Twoje środki na rachunku technicznym. Wywiera presję czasu, przez co po prostu działasz, bez chwili refleksji. Strach sprawia, że instalujesz aplikację do zdalnego pulpitu albo dyktujesz login i hasło, myśląc, że ratujesz swoje oszczędności. Nim ochłoniesz oszust ma już Twoje dane i pieniądze.

Czy w takiej sytuacji da się zapobiec kradzieży? Tak. Z pomocą przychodzi ochrona behawioralna.

To swoista cyfrowa tarcza, która w tle analizuje w jaki sposób każdy z nas korzysta z bankowości elektronicznej. Każdy użytkownik ma charakterystyczny rytm pisania, inaczej przesuwa palcem po ekranie, porusza myszką czy trzyma telefon. To cechy, których zazwyczaj nawet nie jesteśmy świadomi, a jednocześnie są one niezwykle trudne do skopiowania. Te mikronawyki i Twój niepowtarzalny „cyfrowy styl” wykorzystuje ochrona behawioralna rozwiązanie, które analizuje sposób korzystania z bankowości elektronicznej. Nawet jeśli oszust wyłudzi Twoje dane logowania, nie potrafi skopiować Twoich nawyków.

Kolejna warstwa bezpieczeństwa, a nie przeszkoda

Niektórzy obawiają się, że nowe zabezpieczenia oznaczają więcej kodów, dodatkowych okien czy utrudnień podczas logowania. Jednak ochrona behawioralna działa zupełnie inaczej nie wymaga wykonywania żadnych dodatkowych czynności i nie przeszkadza w codziennym korzystaniu z konta, ponieważ działa w tle. Nie musisz pamiętać kolejnego hasła ani instalować osobnej aplikacji. Rozwiązanie działa dyskretnie podczas korzystania z bankowości internetowej lub mobilnej i analizuje wyłącznie sposób obsługi urządzenia bez „zaglądania” w to, co kupujesz, ile masz na koncie czy jakie hasła wpisujesz.

Zazwyczaj nawet nie zauważasz, że dodatkowa warstwa ochrony pracuje na Twoje bezpieczeństwo. Dopiero gdy system wykryje zachowanie znacząco odbiegające od profilu właściciela konta, przekazuje bankowi sygnał o podwyższonym ryzyku. Wówczas bank decyduje, czy potrzebna jest dodatkowa weryfikacja lub inne działania zabezpieczające. Nie musisz się obawiać, że przypadkowo zablokujesz sobie dostęp do konta nawet jeśli nagle zachowasz się nietypowo.

Ochrona behawioralna dlaczego jej potrzebujesz?

Specjaliści od cyberbezpieczeństwa podkreślają, że nie istnieje jedno zabezpieczenie, które zagwarantuje pełną ochronę. Dlatego nowoczesne systemy opierają się na wielu uzupełniających się mechanizmach.

  • Pierwszą warstwą powinny być silne hasła, które trudno jest złamać.
  • Za drugą warstwę można uznać rozwiązania techniczne stosowane przez banki: szyfrowanie połączeń, autoryzację operacji czy monitorowanie transakcji.

Coraz częściej dochodzi do nich trzecia warstwa ochrony analiza zachowania użytkownika, która jest podstawą ochrony behawioralnej. Nie zastępuje ona dotychczasowych zabezpieczeń, ale zwiększa szansę na skuteczną ochronę pieniędzy w sytuacji, w której tradycyjne metody zawiodą, a przestępca dysponuje poprawnymi danymi logowania lub przejął kontrolę nad urządzeniem klienta.

Rozwój ochrony behawioralnej nie jest wyłącznie pomysłem pojedynczych banków. BIK stworzył Platformę Weryfikacji Behawioralnej, która jest coraz chętniej wykorzystywane przez kolejne banki. Dzięki tej współpracy mogą objąć swoich klientów dodatkową ochroną.

Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) wskazuje weryfikację behawioralną jako rozwiązanie uzupełniające silne uwierzytelnianie klienta. To adekwatna odpowiedź na zmieniające się metody działania cyberprzestępców, którzy coraz częściej atakują nie systemy informatyczne, lecz ludzi.


UWAGA!

Nie można zapominać o zachowaniu ostrożności. Nie udostępniaj swoich danych logowania, uważne czytaj komunikaty, nie klikaj w podejrzane linki te podstawowe nawyki pomagają chronić Twoje pieniądze.

Niewidzialna ochrona, która ułatwia codzienność

Ochrona behawioralna to doskonały przykład na to, że nowoczesne zabezpieczenia nie muszą oznaczać kolejnych skomplikowanych haseł do zapamiętania. Działa nieustannie i dyskretnie w tle po to, by czuwać nad Twoimi oszczędnościami nawet wtedy, gdy na chwilę stracisz czujność. Sprawdź, czy Twój bank oferuje już ochronę behawioralną. Wystarczy chwila, by zyskać kolejną warstwę zabezpieczeń, która może pomóc wykryć próbę przejęcia konta i uchronić Twoje pieniądze.

Przeczytaj również