Co ochrona behawioralna naprawdę o Tobie wie – i czego nigdy się nie dowie?

Ochrona behawioralna staje się standardem w coraz większej liczbie banków. To dodatkowe zabezpieczenie, które pomaga chronić pieniądze klientów przed cyberprzestępcami próbującymi przejąć dostęp do konta. W jaki sposób system analizuje zachowanie i wykrywa nietypowe działania? Czy analizuje treść wpisywanych danych, historię zakupów lub wykonywane przelewy? Wyjaśniamy, jak działa ochrona behawioralna i jak to możliwe, że dba o bezpieczeństwo bez śledzenia użytkowników.

Ochrona behawioralna nie sprawdza, co robisz, ale jak to robisz

Najprościej mówiąc: ochrona behawioralna uczy się Twojego charakterystycznego sposobu korzystania z komputera lub telefonu, podczas wykonywania operacji w bankowości elektronicznej. Każdy z nas ma swoje cyfrowe nawyki, które są tak indywidualne jak charakter pisma. System analizuje tempo i dynamikę pisania na klawiaturze, sposób poruszania myszką i przewijania ekranu dotykowego czy kąt, pod jakim trzymasz w dłoni telefon.

Co kluczowe system weryfikacji behawioralnej oferowany przez BIK nie analizuje treści. Nie „czyta” wiadomości, nie sprawdza haseł ani numerów kont. Nie interesuje go kontekst Twoich działań, a jedynie ich fizyczna charakterystyka. To dlatego mówimy, że analiza behawioralna jest bezkontekstowa.

Czego nie wie o Tobie ochrona behawioralna?

To oznacza, że system nie wie:

  • na jakie strony internetowe wchodzisz,
  • w jakich sklepach robisz zakupy,
  • ile pieniędzy wydajesz,
  • komu i na jaką kwotę wykonujesz przelew,
  • jakie nazwy przelewów wpisujesz,
  • jakie hasła podajesz,
  • ile pieniędzy masz na koncie,
  • jakie masz zobowiązania finansowe.

Te informacje nie są potrzebne do działania systemu i nie są przez niego w żaden sposób odnotowywane czy zapisywane. Jego zadaniem jest jedynie wykrywanie zachowań, które mogą sugerować, że z konta korzysta ktoś inny niż jego właściciel.

Czy nowy telefon albo złamana ręka mogą „zmylić” system?

System stale się uczy i dostosowuje do zmian zachodzących w sposobie korzystania z bankowości, odnotowując to w Twoim profilu Jeśli zatem zmienisz telefon, zaczniesz korzystać z nowej klawiatury albo Twój sposób obsługi urządzenia będzie stopniowo się zmieniał, system uwzględni różnice.

Może się zdarzyć, że po większej, nagłej zmianie bank poprosi o dodatkowe potwierdzenie tożsamości. Dodatkowa weryfikacja ma chronić Cię w sytuacji, gdy pojawiają się nietypowe okoliczności, a taka weryfikacja jest tego przejawem. Ochrona behawioralna nie zablokuje Ci automatycznie dostępu do rachunku. Jej zadaniem jest przekazanie informacji o wykrytej anomalii. Następnie bank, uwzględniając także inne elementy oceny ryzyka, decyduje, czy potrzebna jest dodatkowa weryfikacja lub inne działania zabezpieczające.

Przed jakimi zagrożeniami zabezpiecza ochrona behawioralna?

Ochrona behawioralna chroni głównie przed dwoma typami ataków.

  • Włamanie na konto

Nawet jeśli oszust pozyska Twój login i hasło, nie będzie w stanie podrobić Twojego stylu poruszania się po serwisie. Uruchomiona ochrona behawioralna pomoże go wykryć i udaremnić np. próbę wykonania przelewu. To coraz częstsze zagrożenie w dobie powszechnego phishingu, kradzieży tożsamości i ryzyka wycieków danych.

Ważne!

Ochrona behawioralna działa nawet wtedy, gdy nie wiesz, że Twoje dane logowania trafiły w niepożądane ręce.

  • Ataki, w których oszuści podają się za pracowników banków

To niezwykle groźny i częsty scenariusz, w którym oszuści dzwonią do ofiary, podając się za pracowników banku lub policjantów. Pod pretekstem konieczności zabezpieczenia środków na rachunku, nakłaniają do pobrania wskazanej aplikacji na swoje urządzenie, zezwolenia na zdalne połączenie i zalogowania się na koncie, po czym przejmują zdalnie sterowanie kontem bankowym. Jak działa wtedy ochrona? Nawet jeśli to Ty zalogujesz się na swoje konto, a oszust przejmie nad nim kontrolę w trakcie trwania sesji, system błyskawicznie wykryje drastyczną zmianę zachowania na nietypowe i może udaremnić niepożądaną operację.

Pamiętaj!

Nawet jeśli danymi to Ty zalogujesz się do swojej bankowości, a w trakcie sesji oszust przejmie nad nią kontrolę, zmiana zachowania może zostać wykryta, a powiadomienie wysłane do banku.

Kto odpowiada za ochronę behawioralną?

Warto uporządkować również role w tym procesie. BIK stworzył Platformę Weryfikacji Behawioralnej, która umożliwia analizowanie zachowań użytkownika w zakresie niezbędnym do działania ochrony. To jednak bank wykorzystuje otrzymaną informację o zmianie zachowania, aby odpowiednio zabezpieczyć konto klienta.

Cały proces odbywa się wyłącznie za zgodą użytkownika i zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych. Co więcej, Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (European Banking Authority) uznaje weryfikację behawioralną za jedną z metod wzmacniających uwierzytelnianie klientów w bankowości elektronicznej. Dane mogą być wykorzystywane tylko do ochrony pieniędzy klienta, nie mogą być sprzedane czy udostępniane w celach marketingowych.

Ochrona behawioralna - bezpieczeństwo bez inwigilacji

Ochrona behawioralna nie ma nic wspólnego ze śledzeniem czy inwigilacją użytkownika. System umożliwiający ochronę behawioralną nie interesuje się tym, co robisz w internecie ani jak zarządzasz swoimi finansami. Analizuje jedynie sposób korzystania z bankowości elektronicznej w zakresie, który pozwala odróżnić właściciela konta od osoby nieuprawnionej. Obejmuje to m.in. sposób przewijania treści, ruchy myszką, sposób trzymania telefonu czy tempo pisania i klikania bez „zaglądania” do Twoich danych.

Zgoda na ochronę behawioralną służy wyłącznie zwiększeniu bezpieczeństwa korzystania z bankowości elektronicznej, bez naruszania prywatności użytkownika. Usługa jest bezpłatna, a dane wykorzystywane do jej działania nie są używane w żaden inny sposób (np. do celów marketingowych). System nie analizuje, kim jesteś jako konsument, co kupujesz, ile wydajesz ani jakie decyzje finansowe podejmujesz. Jego zadaniem jest wyłącznie rozpoznawanie sygnałów mogących świadczyć o próbie przejęcia Twojego konta i ograniczanie ryzyka utraty pieniędzy.

Przeczytaj również